Śladami Powstania Warszawskiego

"(...) O! Chwyć za miecz historii i uderz! I uderz!" *

Koła Przyjaciół Armii Krajowej z Poznania miały niezwykłą okazję, by znaleźć się w miejscu, w którym setki tysięcy naszych rodaków przelało krew. Oni walczyli, żebyśmy mogli mówić "jesteśmy Polakami", dlatego, podążając śladami Powstania Warszawskiego, postanowiliśmy oddać im cześć.

W piątek, 5 października o godzinie 1400 młodzież z "Piątki", "Ósemki" i "Trójki" wraz z wychowawcami, dwójką zainteresowanych studentów i panią Marią Krzyżańską ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej okręg Wielkopolska, zebrała się przed budynkiem V Liceum, by wyruszyć do Warszawy.
Podróż minęła niemal w mgnieniu oka, zapewne za sprawą komfortowego autokaru i przyjaznej atmosfery. Oficjalnie stolicę powitaliśmy wieczornym spacerem po Starówce.
Po powrocie, wyczerpani położyliśmy się spać.

Kolejny dzień powitał nas znikomymi promieniami słońca i pysznym śniadaniem. Pełni energii, wyruszyliśmy na wędrówkę śladami Powstania Warszawskiego. Naszym przewodnikiem po powstańczej Warszawie był pan Wojciech Barański, który w sierpniu 1944r. walczył w batalionie "Gustaw". Podczas spaceru zobaczyliśmy m.in.: Grób Nieznanego Żołnierza, miejsce śmierci i powstańczy grób Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Arsenał, pod którym rozegrała się akcja odbicia więźniów w 1943r., plac Powstania Warszawskiego, Katedrę Polową Wojska Polskiego pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, ulicę, na której wybuch czołgu - pułapki spowodował śmierć kilkuset Polaków oraz pomnik Małego Powstańca.

Po kilkugodzinnej wędrówce pożegnaliśmy naszego przewodnika i udaliśmy się na obiad. Jednak odpoczynek nie trwał długo, bo już o 1600 wchodziliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego. Tam zobaczyliśmy m.in. Salę Małego Powstańca, drukarnię, kino Palladium, kanał i kawiarnię. Podczas całego zwiedzania towarzyszyły nam trudne do nazwania emocje. Przede wszystkim byliśmy jednak wstrząśnięci. Być może, po części, była to zasługa naszego przewodnika (Jacka Kałużnego), a może po prostu bliskość tych wydarzeń tak nas poruszyła. Mieliśmy okazję dotknąć historii oraz zobaczyć, jak Polacy walczyli o wolność.
Około godziny 1900 wyjechaliśmy z muzeum i udaliśmy się do siedziby Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, czyli do PASTy przy ulicy Zielnej. Potem udaliśmy się do miejsca naszego zakwaterowania. Byliśmy bardzo zmęczeni, ale jakże usatysfakcjonowani. Ten dzień dał nam więcej niż jakakolwiek lekcja historii!

Nastał niedzielny poranek. Po śniadaniu, około 930, czekał już na nas pan Wojciech Barański, z którym wyruszyliśmy na Powązki Wojskowe. Chcieliśmy zobaczyć groby ludzi, którzy ginęli za wolność ojczyzny. Uświadomiliśmy sobie, że większość zamordowanych powstańców, to osoby młode. To byli tacy ludzie jak my. Wtedy w naszych sercach narodziło się pytanie: "Czy my, bylibyśmy zdolni ofiarować swoje życie w obronie polskości?" Zapaliliśmy znicze na grobach harcerzy Szarych Szeregów i żołnierzy AK, takich jak Tadeusz Zawadzki "Zośka", Aleksy Dawidowski "Alek" Jan Bytnar "Rudy", Antoni Chruściel "Monter", czy Krzysztof Kamil Baczyński. Chociaż w taki sposób pragnęliśmy okazać im naszą wdzięczność i uznanie, a przede wszystkim pamięć.
Tego dnia, jeszcze raz znaleźliśmy się w Muzeum Powstania Warszawskiego, by uczestniczyć w AK-owskiej mszy świętej w kaplicy pw. ks. Józefa Stanka. Był to ostatni punkt naszej wycieczki. Wróciliśmy do ośrodka i po obiedzie spakowaliśmy się, by już za chwile mknąć do Poznania.

Podróż, podobnie jak w piątek, minęła bardzo spokojnie, choć wszyscy opowiadali swoje wrażenia i wymieniali spostrzeżenia. Około 2100 znaleźliśmy się z powrotem przed budynkiem V Liceum Ogólnokształcącego.
Dwa dni, tylko tyle, lub aż tyle trwała nasza wycieczka. To ten weekend tak niewyobrażalnie przybliżył nas do zdarzeń z sierpnia 1944r. Wszak na nic wykłady, książki, gdy ma się okazje na własne oczy zobaczyć miejsca walk i te wszystkie pamiątki...

My mogliśmy tego doświadczyć dzięki, niemalże całkowitemu, sfinansowaniu naszego wyjazdu przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej i w tym miejscu za tak cenny (nie tylko pod względem finansowym) dar bardzo dziękujemy. Jesteśmy teraz o wiele bogatsi w wiedzę o Powstaniu i idee, którymi kierowali się Powstańcy. Ten wyjazd na zawsze pozostanie w naszej pamięci!

* Tytuł jest cytatem z wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

 

Natalia Skrzypek, Małgorzata Krawczak, Agnieszka Leśniak,
klasa 2d, V LO w Poznaniu