Mróz w Odwachu

Każdy spotkany na naszej drodze człowiek, wnosi w nasze życie coś nowego... Tak było i tym razem, kiedy na wycieczce Kół Przyjaciół AK, poznaliśmy pana przewodnika Szczepana Mroza. Choć mogłoby się wydawać, że ta znajomość potrwa tylko kilka godzin, to stało się inaczej. Z inicjatywy uczennic naszej szkoły, a za pośrednictwem pani Małgorzaty Wiater, pan Mróz przyjechał do Poznania 13.12.2006 r.Pobyt przewodnika z Gór Świętokrzyskich, rozpoczął się wykładem, na temat powstania wielkopolskiego, wygłoszonym uczestnikom fakultetów historycznych. Zapał, z jakim pan Mróz opowiadał, udzielił się większej części grupy, a pamiątki z tamtych czasów, jak np. zapalniczka z wyrytymi inicjałami gen. Piwnika rPonuryr1;, rozbudziła ciekawość męskiej części uczniów. Po dwóch godzinach lekcyjnych, pan przewodnik kończył z rolą wykładowcy i zamieniał się w turystę zwiedzającego Poznań. W towarzystwie tak ciekawych osób jak pani Maria Krzyżańska ze Swiatowego Związku żołnierzy AK zwiedzanie było czystą przyjemnością.Drugi dzień pobytu pana Mroza w Poznaniu również rozpoczął się wykładem dla drugiej grupy uczniów klas trzecich. I choć pan Mróz przyznał, że trudno mu było wstać tak wcześnie rano po dniu pełnym wrażeń, ze swojej roli wywiązał się znakomicie. Jego opowiadania, połączone z pokazem fotografii oraz pamiątek z okresu drugiej wojny światowej budziły podziw. Jak się później dowiedzieliśmy, pan przewodnik w swych zbiorach posiada takich eksponatów o wiele więcej, ale nam przywiózł tylko ich część, chcąc rozbudzić w nas ciekawość. Cel uwieńczony sukcesem. Po chwili oddechu, dwie uczennice naszej szkoły: Ania Łącka i Lidka Krąkowska, porwały pana przewodnika na turystyczną wycieczkę po mieście. I choć pokazywać można by wiele, zwiedziliśmy Stary Rynek, Plac Wolności oraz Kościół Farny. Naszego gościa zauroczyła nasza starówka, którą sfotografował w każdej możliwej perspektywie. Dowiedziałyśmy się również, że choć Góry Świętokrzyskie są piękne, to po naszych ulicach chodzi wiele, o niebo piękniejszych dziewczyn r11; odebrałyśmy to, jako komplement w imieniu wszystkich poznanianek.O godz. 14:00 w Odwachu rozpoczęło się uroczyste otwarcie wystawy, zatytułowanej: rDziewczyny z AK r11; Wielkopolankir1;. Pośród wielu zdjęć i biografii udało nam się odnaleźć wspomnienie o pani Marii Krzyżańskiej oraz jej matce i siostrze. Sama bohaterka krążyła wśród zaproszonych gości oraz znajomych z lat powstania z uśmiechem na twarzy. Aż miło było popatrzeć na ludzi, którzy po wielu trudnych latach spotkali się w Muzeum Powstania Wielkopolskiego, by uczcić pamięć zmarłych już koleżanek i pożartować z żyjącymi bohaterkami. Pan Mróz wśród zgromadzonych tam eksponatów, czuł się jak ryba w wodzie. Co rusz odkrywał coś zaskakującego i po trosze opowiadał historię to karabinu, to dokumentu czy munduru. Zdawać by się mogło, że nic nie stanowi dla niego tajemnicy.Następnym punktem programu pobytu pana Mroza w Poznaniu, było spotkanie założonych w V LO, VIII LO oraz III LO Kół Przyjaciół AK. W kameralnym pomieszczeniu ostatniego z wymieninych liceów, usłyszeliśmy historię Floriana Marciniaka oraz Jana Piwnika. Ponadto pan Włodzimierz Buczyński przedstawił nam plan budowy pomnika pamięci walczących w AK. Całe spotkanie zakończone zostało pokazem zdjęć z wycieczki śladami AK. Dużo śmiechu i miłe wspomnienia umocniły wieź między młodymi uczestnikami Kół oraz ich założycielami. Niebywałe poczucie humoru oraz barwność osobowości pana Szczepana Mroza zostanie w naszej pamięci na długo, a opowiedziane przez niego historie jeszcze nieraz pomogą nam zrozumieć czym jest odwaga, upór, patriotyzm, a przede wszystkim pasja. Anna Łącka, Koło Przyjaciół Armii Krajowej w V LO w Poznaniu Zdjęcia ze spotkania ze Szczepanem Mrozem poświęcone Janowi Piwnikowi-Ponuremu